Advertisement

Chwila nieuwagi i masz kredyt. Tak kończy się kradzież tożsamości

28 tys. zł. To przeciętna kwota, jaką próbują wyłudzić złodzieje tożsamości. O tym, że na koncie masz kilkanaście kredytów, których nie wziąłeś, możesz się dowiedzieć od komornika.

Pan Adam nie jest jedyną ofiarą złodziei tożsamości. Pan Maciej z Warszawy pod koniec sierpnia ubiegłego roku dowiedział się, że ktoś, podszywając się pod niego, zaciągnął trzy kredyty o wartości 16 tys. zł. O tym, że coś jest nie tak, Pan Maciej dowiedział się… przypadkiem. Chciał sprawdzić siebie w Biurze Informacji Kredytowej. Gdy otrzymał raport, nie mógł uwierzyć. Miał trzy kredyty i to przeterminowane. Złodziej doskonale wiedział, co zrobić z łupem w postaci danych. Jak się okazało, 17 razy próbował zaciągnąć kredyt na dane Pan Macieja w różnych instytucjach finansowych. W trzech mu się udało. 14 tys. zł dostał w banku, 1600 zł i kolejne 600 zł w dwóch różnych firmach pożyczkowych – w sumie 16,2 tys. zł. Jak Pan Maciej stracił tożsamość? Trudno powiedzieć. Być może dokumenty wyciekły ze skrzynki pocztowej. Nasz bohater często wysyłał wypełnione formularze umów firmowych. Najwidoczniej w ten sposób doszło do kradzieży. Można powiedzieć – pech.

Dokumenty możesz pokazać, ale ich nie zostawiaj w obcych rękach

W ostatnim roku w całej Polsce straty z tytułu wyłudzeń – powstałe właśnie wskutek przestępczej działalności w 2017 roku – policja oszacowała na 44,6 mln zł. W ubiegłym roku udaremniono ponad 7 tys. prób wyłudzeń kredytów na łączną kwotę 442,2 mln zł. W ciągu pierwszego kwartału 2018 roku każdego dnia udaremniano 14 prób wyłudzenia kredytu na podstawie ukradzionych danych.

Jak wynika z badania opinii, przeprowadzonego na zlecenie Biura Informacji Kredytowej, aż 44 proc. Polaków w wieku 15-65 lat zetknęło się w swoim życiu z sytuacjami bezpośrednio bądź potencjalnie zagrażającymi bezpieczeństwu danych. Niektórzy te sytuacje zapamiętają do końca życia – tak jak wspomniani wyżej panowie.

Trzeba pamiętać, że dane wrażliwe (na przykład PESEL osoby prywatnej lub właściciela firmy, numer dowodu osobistego lub innego dokumenty potwierdzającego tożsamość) to cenna informacja dla złodziei tożsamości. A tych niestety nie brakuje.

Kradzież tożsamości może dotknąć każdego z nas

Tożsamość to cechy i dane personalne konkretnej osoby, które pozwalają ją zidentyfikować. Kradzież tożsamości to zatem sytuacja bezprawnego posiadania takich informacji i próba podszycia pod inną osobę. Dlatego dowód osobisty powinieneś okazać na prośbę tylko uprawnionych do takiej kontroli osób. To m.in. funkcjonariusz policji, Straży Granicznej, Służby Więziennej czy strażnik leśny. Dowód powinieneś pokazać również sprzedawcy alkoholu lub pracownikowi hotelu. Pokazać, nie znaczy oddać na przechowanie. Jednocześnie zachowaj środki ostrożności – najlepiej nie wypuszczaj dokumentu z rąk. Przepisy mówią jasno – o przekazanie dowodu osobistego do wglądu może prosić nas tylko funkcjonariusz policji i Straż Graniczna. Przedstawiciel żadnej innej instytucji nie może odebrać nam dokumentu ani w celu spisania danych, ani wykonania kserokopii.

W jaki sposób można stracić tożsamość? Najprostszy to kradzież lub zgubienie dokumentów. Im szybciej zauważysz ich brak, tym szybciej będziesz mógł je zastrzec.
Także podczas wakacji łatwo stracić dokument tożsamości. W popularnych turystycznych kurortach grasują kieszonkowcy. Z kolei w ośrodkach ze sprzętem sportowym od lat nagminną praktyką jest pobieranie dowodu tożsamości pod zastaw. Ty korzystasz z uroków tras kajakarskich, a twój dowód leży niezabezpieczony. Generalny Inspektor Danych Osobowych od lat ostrzega, że oddawanie jakichkolwiek dokumentów pod zastaw to proszenie się o kłopoty. Świadomość tego rośnie, ale wciąż zdarzają się zapominalscy.

Złodzieje tożsamości mają różne sposoby na wyłudzanie danych: metodę elektroniczną lub… grzebanie w śmietniku. To tam często lądują ważne dokumenty z wszystkimi informacjami potrzebnymi do spreparowania dowodu i próby wyłudzenia kredytu – choćby przez telefon.

>> Zabezpiecz się przed wyłudzeniem na Twoje dane <<

Co robić, gdy stracisz dokumenty?

Jeśli twoje dokumenty zostały ukradzione, musisz to zgłosić na policję, jednak w pierwszej kolejności należy jak najszybciej zastrzec dokument. Można to zrobić za pośrednictwem bezpłatnego konta w BIK. To wystarczy, by dowiedziały się o tym wszystkie banki w Polsce.

Zastrzegłem dowód, ale… znalazłem go po kilku dniach. Czy mogę wycofać informacje? Tak. W przeciwieństwie do kart płatniczych istnieje techniczna możliwość cofnięcia zastrzeżenia dowodu osobistego. Ale… eksperci odradzają takie działanie. Dlaczego? Nie masz pewności, czy odzyskane dokumenty nie zostały skopiowane lub wykorzystane do celów przestępczych. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem będzie zawsze wyrobienie nowego dokumentu.

Przede wszystkim jednak przetrzymuj w bezpiecznym miejscu takie dokumenty jak dowód osobisty, paszport, prawo jazdy. Nie udostępniaj ich osobom trzecim, jeśli nie jest to konieczne. Niszcz stare dokumenty i korespondencję papierową zawierającą dane. Chroń komputer za pomocą najnowszych rozwiązań antywirusowych oraz nie otwieraj podejrzanej korespondencji e-mail. Podczas zakupów internetowych wybieraj bezpieczne i sprawdzone strony. Do płatności wykorzystuj certyfikowanych pośredników. Nie podawaj loginów i haseł innym osobom. Jeżeli to możliwe, nie zapisuj haseł w przeglądarkach i na urządzeniach mobilnych.

Alert, który chroni przed kradzieżą tożsamości

Przed wyłudzeniem kredytu na nasze dane mogą nas ochronić także powiadomienia, które oferuje Biuro Informacji Kredytowej. Alerty BIK są wysyłane w czasie rzeczywistym zawsze, kiedy jakaś firma sprawdza twoją wiarygodność przed podpisaniem umowy. Dzieje się tak, kiedy składasz wniosek o kredyt w banku lub pożyczkę w firmie, która współpracuje z BIK, a także kiedy kupujesz coś na raty lub chcesz np. podpisać umowę na telefon.

A co, jeżeli dostajesz powiadomienie, choć właśnie jesteś na spacerze w parku i o kredycie nawet nie myślałeś? To sygnał ostrzegawczy. Alert może świadczyć o próbie wyłudzenia kredytu lub zawarcia zobowiązania finansowego na nasze dane osobowe. Dzięki informacji możesz szybko zareagować: poinformować BIK o potencjalnej próbie wyłudzenia. Konsultant BIK pomoże wyjaśnić sytuację, a w razie podejrzenia wyłudzenia natychmiast przekaże sprawę do banku. Jeśli natomiast faktycznie ubiegasz się o kredyt lub pożyczkę, alert jest potwierdzeniem, że instytucja finansowa analizuje już twój wniosek.

Ile kosztuje taka usługa? 24 zł w ciągu roku, czyli 2 zł miesięcznie. Alerty można aktywować na stronie: www.bik.pl. Aby korzystać z usługi, musisz założyć konto i potwierdzić swoją tożsamość. Najszybszą metodą jest wykonanie przelewu identyfikacyjnego. Już po założeniu konta masz również dostępną opcję łatwego zastrzegania utraconego dowodu osobistego, którym posłużyłeś się podczas potwierdzania tożsamości.

Biuro Informacji Kredytowej oferuje również alerty dla firm. W końcu wyłudzenia można dokonać nie tylko na osobę fizyczną, ale również na firmę. Dlatego korzystając z alertu, przedsiębiorca otrzyma powiadomienie SMS-em lub e-mailem w momencie, gdy do BIK lub BIG InfoMonitor wpłynie zapytanie o dane jego firmy w związku ze staraniem się o kredyt lub pożyczkę.

Mateusz Ratajczak
Udostępnij Tweetnij
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.